Hipokryzja jest zjawiskiem powszechnym i głęboko zakorzenionym w ludzkiej naturze. Chociaż czasami bywa społecznie opłacalna, stanowi jedną najbardziej destrukcyjnych sił w relacjach międzyludzkich. Jak definiuje ją i postrzega współczesna psychologia?
Moja znajoma, nazwijmy ją Wiolą, jest niepoprawną flirciarą. Kokietuje mężczyzn przy każdej okazji: żartuje z kolegami z pracy, na imprezach trenuje niezobowiązujące podboje, podrywa kelnerów w restauracji i trenerów na siłowni. Niewinnie i bez poważnych zamiarów, w końcu ma męża. Po prostu nie chce wyjść z wprawy. Wiola jest jednocześnie bardzo zazdrosna o swojego partnera. Każdą kobietę, która rzuci na niego okiem, odsądza od czci i wiary. Swoje flirtowanie traktuje jak nieszkodliwą gimnastykę towarzyską, ale podobne zachowania u innych nazywa zamachem na IX przykazanie…
Kim jest hipokryta?
Z pewnością nie jestem odosobniona. Każdy z nas zna kogoś, kto stosuje podwójne standard. Co więcej, czasem sami deklarujemy jedno, a robimy drugie. Rozdźwięk między deklarowanymi wartościami a rzeczywistym postępowaniem to właśnie hipokryzja. Hipokryta surowo ocenia innych za zachowania, które toleruje u samego siebie.
Słowo hipokryzja pochodzi od greckiego hypokrisis, czyli „udawania lub odgrywania roli na scenie”. Grecki hypokrites to w pierwotnym znaczeniu „aktor teatralny”. W Nowym Testamencie słowa tego zaczęto używać na określenie „obłudnika” i „symulatora”, co pokrywa się z jego współczesnym rozumieniem.
Psychologiczne mechanizmy hipokryzji
Hipokryzja jest ściśle powiązana z koncepcją dysonansu poznawczego wprowadzoną do psychologii przez Leona Festingera. Dysonans poznawczy to nieprzyjemne uczucie napięcia psychicznego, które pojawia się, gdy mamy do czynienia z dwoma sprzecznymi elementami poznawczymi (np. dwiema różnymi opiniami na ten sam temat). Może pojawić się także wtedy, gdy zauważymy rozdźwięk między naszymi postawami i zachowaniami.
Ponieważ dysonans poznawczy budzi dyskomfort, ludzie dążą do jego redukcji poprzez zmianę przekonań lub modyfikację postępowania. Czasami stosują mniej adaptacyjne strategie, tzw. mechanizmy obronne, np. racjonalizację, wyparcie czy projekcję.
Racjonalizacja pojawia się wtedy, gdy ktoś usprawiedliwia swoje działania, odnosząc je do pozornie rozsądnych, logicznych i akceptowanych praktyk („wszyscy tak robią”, „to była wyjątkowa sytuacja” itp.).
Selektywna samoświadomość lub wyparcie działają wtedy, gdy wewnętrzny konflikt między ideałem a rzeczywistością jest tak bolesny, że osoba ignoruje sprzeczność i zaczyna wierzyć, że jej intencje są czyste, a czyny – usprawiedliwione.
Projekcja zachodzi, gdy ludzie przypisują innym własne postawy czy zachowania. Nie widząc ich u siebie, krytykują je u innych.
Hipokryzję można nazwać swego rodzaju strategią redukcji dysonansu poznawczego. Co ciekawe, to nie zawsze świadoma manipulacja. Czasem hipokryta stosuje strategie adaptacyjne, z których nie zdaje sobie sprawy.
Hipokryzja w relacjach międzyludzkich
W życiu społecznym hipokryzję można porównać do erozji, która niszczy podstawowy element stosunków interpersonalnych, czyli zaufanie. Relacje zbudowane na fałszywych standardach są kruche i pełne napięć.
Hipokryzja w bliskich związkach jest często widoczna w podwójnych standardach dotyczących wierności, podziału obowiązków czy dostępności emocjonalnej. Partner, który wymaga od drugiej osoby lojalności i zaangażowania, sam ukrywa sekrety, wycofuje się czy narusza granice ukochanej lub ukochanego. Czasem hipokryzja przybiera formę manipulacji. Może to prowadzić do nierównowagi sił, poczucia niesprawiedliwości, a w skrajnych przypadkach do utraty wzajemnego zaufania.
W środowisku zawodowym hipokryzja bywa używana jako narzędzie w służbie władzy i awansu. Kiedy szef, który głośno deklaruje przywiązanie do zasady „work-life balance”, wymaga od pracowników dyspozycyjności po godzinach pracy. Kiedy kolega, który krytykuje działania konkurencji za nieetyczność, sam wykorzystuje pracę innych i przypisuje sobie ich zasługi. Choć pozornie może się opłacać, na dłuższą metę hipokryzja niszczy morale zespołu i sprzyja powstawaniu toksycznej kultury organizacyjnej.
Jak rozpoznać ukrytą hipokryzję
Hipokryzja nie zawsze jest jaskrawa i oczywista. Niektórzy hipokryci stosują subtelne metody. Na co zwracać uwagę, żeby nie dać się zmanipulować?
Po pierwsze: na brak przełożenia słów na działanie. Hipokryta może mieć piękne zasady, ale ich realizacja w praktyce bywa… zerowa. Np. wtedy gdy sąsiad przedstawiający się jako miłośnik przyrody, notorycznie wywozi śmieci do lasu.
Po drugie: na podwójne standardy. Czy ktoś w twoim otoczeniu podobnie jak Wiola piętnuje u innych wady, których nie zauważa u siebie?
Po trzecie: na zmienność poglądów (dostosowywanych do danego otoczenia lub okoliczności). To miłe, gdy ludzie się z nami zgadzają. Gorzej, gdy potakują każdemu rozmówcy, byleby tylko zyskać jego aprobatę.
Po czwarte: na intensywność osądzania innych. Im bardziej ktoś zwraca uwagę wady (realne lub wyobrażone) innych ludzi, tym bardziej prawdopodobne, że sam zmaga się z podobnym problemem. Nie jest tajemnicą np., że największymi homofobami bywają ci, którzy nie akceptują własnej orientacji seksualnej.
Po piąte: skrajna reakcja na krytykę. Hipokryci bywają wyjątkowo wrażliwi na drobną nawet dezaprobatę, ponieważ podważa ona ich starannie budowany wizerunek. W odpowiedzi często reagują wybuchem złości i obwinianiem rozmówcy zamiast refleksji nad własnym zachowaniem.
Radzenie sobie z hipokrytą w otoczeniu i… samym sobie
Postępowanie z hipokrytą wymaga przede wszystkim uważnej oceny sytuacji i ochrony własnych granic. W relacji z osobą, której słowa i czyny nie są spójne warto zachować dystans. Dobrze rozliczać ją z konkretnych działań zamiast angażować się w teoretyczne dyskusje. Pomocne może być trzymanie się faktów i nieuleganie emocjom oraz wyraźne komunikowanie nadużyć, zwłaszcza, gdy zachowania takiej osoby wpływają na nasze samopoczucie lub podejmowane przez nas decyzje. Trudno oczekiwać zmiany od kogoś, kto nie chce uznać własnych błędów. W takim wypadku najlepszym rozwiązaniem bywa ograniczenie kontaktu.
Warto też dbać o własną autentyczność: sprawdzać, czy nasze działania nie stoją w sprzeczności z deklarowanymi wartościami i brać odpowiedzialność za błędy. Dysonans poznawczy, choć niekomfortowy, może być motorem samorozwoju.
Gdy czujemy się manipulowani przez hipokrytów lub gdy nasze własne konflikty wewnętrzne utrudniają nam życie, nie bójmy się sięgnąć po pomoc. W poradniach Centrum CBT czekają specjaliści, którzy wiedzą, jak jej udzielić.
Ewa Szponar
Źródła
Dlaczego krzywdzimy innych ludzi?: https://charaktery.eu/article/dlaczego-krzywdzimy-innych-ludzi
Dysonans poznawczy – dlaczego działamy wbrew sobie: https://www.mywayclinic.online/blog/szczegoly/dysonans-poznawczy-dlaczego-dzialamy-wbrew-sobie
Hipokryta – między słowami a czynami: https://widokipsychoterapia.pl/hipokryta-miedzy-slowami-a-czynami/
Hipokryta: https://mentalist.pl/mysli-i-emocje/emocje/hipokryta/
Hipokryzja – dlaczego postępujemy wbrew własnym zasadom?: https://www.twojpsycholog.online/blog/zwiazki-i-relacje/hipokryzja-dlaczego-postepujemy-wbrew-wlasnym-zasadom
Hipokryzja – jak rozpoznać dwulicowość i radzić sobie z nią w codziennym życiu: https://widokipsychoterapia.pl/hipokryzja-jak-rozpoznac/
Kim jest hipokryta? Mechanizmy psychologiczne, przyczyny i wpływ na relacje: https://polmed.pl/zdrowie/kim-jest-hipokryta-mechanizmy-wplyw-na-relacje/
Sierant, A. Hipokryta: kim jest? Jak przejawia się hipokryzja?: https://www.poradnikzdrowie.pl/psychologia/rozwoj-osobisty/hipokryta-kim-jest-kogo-nazywamy-hipokryta-i-jak-sie-przejawia-hipokryzja-aa-3415-GrU7-Qj8E.html





