Pasywna agresja to jedno z najbardziej destrukcyjnych zjawisk w komunikacji międzyludzkiej. Polega na niejawnym wyrażaniu złości, niezadowolenia czy urazy. Dlatego czasem tak trudno ją zidentyfikować – nie ma w niej otwartego konfliktu ani wybuchu gniewu. Jest „wrogość w polewie z lukru” albo „przemoc w białych rękawiczkach”. Są też realne konsekwencje: nadszarpnięte zaufanie, wypalenie zawodowe, rozpad relacji.
Wyobraź sobie takie sytuacje. Przyjaciółka komplementuje twój wygląd słowami: „Świetna sukienka, bardzo… odważna, ja bym w takiej nie wyszła”. Koleżanka z pracy przeprasza, że zapomniała poinformować cię o ważnym spotkaniu. A mąż już któryś raz z rzędu zamawia pizzę z cebulą, której nie cierpisz.
To takie błahe zdarzenia. Dlaczego więc czujesz bolesne ukłucie w żołądku?
Może dlatego, że te pozornie niewinne zachowania wcale takimi nie są. A twoja przyjaciółka, koleżanka z pracy i mąż nie mają dobrych intencji. Właśnie padłaś ofiarą ich pasywnej agresji. Co gorsza, inaczej niż w przypadku jawnej przemocy, raczej trudno będzie ci się z nimi skonfrontować. Niewykluczone, że usłyszysz, że jesteś przewrażliwiona albo nie znasz się na żartach i w efekcie poczujesz, że to z tobą jest coś nie tak. Zostaniesz z poczuciem winy, dezorientacji i emocjonalnego wyczerpania.
Pasywna agresja w miejscu pracy
Osoby regularnie stosujące taktyki biernej agresji bywają nazywane „wampirami energetycznymi”, ponieważ kontakt z nimi kosztuje innych dużo energii, budzi napięcie i wiele trudnych uczuć. Z kolei ofiary takich zachowań z czasem zaczynają wątpić we własne zdrowie psychiczne (tak działa gaslighting!) i obwiniają się za emocje sprawcy.
Środowisko zawodowe może być prawdziwym laboratorium zachowań bierno-agresywnych. Ze względu na reguły komunikacji, np. sztywny nakaz uprzejmości czy poprawności politycznej, niekiedy niemożliwe staje się wyrażenie złości czy lęku. Niektórym łatwiej przychodzi wówczas sabotaż czy niejawny opór: udają wsparcie dla projektu przy jednoczesnym działaniu na jego szkodę lub celowym odkładaniu wykonywania obowiązków. Inne przykłady pasywnej agresji to manipulowanie informacją (jak w przykładzie z początku artykułu, gdy ktoś „przypadkowo” wyklucza kogoś z procesu decyzyjnego) albo podwójne komunikaty – udzielanie pozytywnej opinii w rozmowie twarzą w twarz i jednoczesne krytykowanie za plecami.
Bierna agresja ma tendencję do infekowania całego środowiska. Jeśli pozostaje bez konsekwencji, napięcie i wzajemna nieufność zaczynają dominować nad współpracą. Z czasem cierpi na tym zarówno atmosfera w zespole, jak i efektywność całej organizacji.
Bierna agresja w związkach
W związkach pasywna agresja rani jeszcze dotkliwiej, ponieważ uderza w fundament bliskości. Nie objawia się krzykiem ani przemocą fizyczną, ale polega na bardziej wyrafinowanych metodach manipulacji. Jedną z najbardziej powszechnych są tzw. „ciche dni”, które mogą przeradzać się w tygodnie, a nawet miesiące. Poprzez milczenie i ignorowanie partnera sprawca zmusza go do zgadywania przyczyny sytuacji, a tym samym przerzuca na niego odpowiedzialność za swoje zachowanie. Sarkazm to doskonałe paliwo dla pasywnej agresji. Fałszywe komplementy, kąśliwe uwagi zamaskowane życzliwością w stylu – „Ja ci niczego nie żałuję, ale na twoim miejscu zrezygnowałabym z deseru” – pozwalają przemycać bolesną krytykę.
Innym sposobem może być odmawianie bliskości, wykorzystywanie seksu czy kontaktu fizycznego jako kary lub nagrody za postępowanie partnera. Czasem sprawca sam wchodzi w rolę ofiary: płacze, dramatyzuje, udaje bezradność. Wszystko po to, żeby uniknąć konsekwencji swoich działań, wzbudzić współczucie i uruchomić u innych reakcje opiekuńcze. W jeszcze innym przypadku może sabotować związek poprzez zaniedbanie lub prokrastynację. Jak mąż, który ignoruje kulinarne preferencje żony albo partner, który godzi się na podział obowiązków, a potem „zapomina” o swoich zadaniach.
Stosowanie biernej agresji wynika z chęci ukaranie bliskiej osoby za przewinienia, z których może ona nawet nie zdawać sobie sprawy. Takie zachowania erodują intymność, pogłębiają konflikty i uniemożliwiają poszukiwanie skutecznych rozwiązań bieżących problemów.
Mechanizmy biernej agresji
Jak już wiemy, pasywną agresję napędza złość – ukryta i niewyrażona bezpośrednio. Zanim jednak potępimy tych, którzy po nią sięgają, spróbujmy zrozumieć. Ich zachowanie to wypracowywana latami strategia przetrwania. Utrwalony wzorzec postępowania, którego źródeł należałoby szukać we wczesnych doświadczeniach życiowych. Dlatego w poprzednich wersjach DSM i ICD, czyli międzynarodowych systemów kwalifikacji zaburzeń psychicznych, istniało osobne zaburzenie zwane „osobowością bierno-agresywną”.
Większość osób sięgających po bierno-agresywne taktyki wychowała się w domach, w których otwarta ekspresja emocji, a zwłaszcza złości, była uważana za coś niestosownego, a nawet karana. Dziecko, które nie mogło powiedzieć „nie” ani wyrazić frustracji, nauczyło się manifestować gniew w sposób pośredni, np. uporczywie milcząc albo nie wypełniając obowiązków. W dorosłości te wzorce zachowań uaktywniają się w sytuacjach, gdy dana osoba czuje lęk przed bezpośrednią konfrontacją, np. z szefem lub partnerem romantycznym. Ludzie tak bardzo boją się odrzucenia, utraty pracy czy etykietki osoby konfliktowej, że wybierają strategie bierne i bezpieczne. Przecież zawsze mogą się wycofać, tłumacząc, że ofiara opacznie zrozumiała ich intencje.
Warto dodać, że tendencję do zachowań pasywno-agresywnych wspiera współczesna technologia. Popularne narzędzia komunikacji, jak e-mail, Messenger itp., ułatwiają ignorowanie czy pisanie ironicznych komentarzy. Cyfrowa bierna agresja pozwala na precyzyjne dawkowanie chłodu bez narażania się na natychmiastową reakcję drugiej osoby.
Jak zastąpić pasywną agresję asertywnością?
Czy czytając ten tekst, przypominasz sobie sytuacje, w których dostałaś fałszywy komplement albo zostałeś pominięty w pracy? A może i tobie zdarza się wbić komuś szpilkę, zamiast otwarcie przyznać, co czujesz? Niezależnie od tego, czy jesteś sprawcą, czy ofiarą biernej agresji (albo, co najbardziej prawdopodobne, czasem występujesz w obu rolach), możesz nauczyć się bardziej skutecznych form komunikacji. Jak to zrobić?
Asertywność uznawana jest za najbardziej konstruktywną metodę radzenia sobie ze złością. Wbrew pozorom nie oznacza jedynie umiejętności skutecznego odmawiania, ale przede wszystkim samoświadomość emocjonalną. Zacznijmy od tego, że wszystkie emocje, nawet te najbardziej nieprzyjemne, są naturalną reakcją na określone sytuacje. Ten adaptacyjny system pomaga nam rozpoznawać znaczenie przypisywane danym zdarzeniom. Warto zwracać uwagę nie tylko na myśli, które towarzyszą emocjom, ale i symptomy płynące z ciała (np. uczucie gorąca), które możemy zarejestrować jako pierwsze.
Gdy zauważymy, że podnosi się nam ciśnienie, zamiast odruchowo udzielić sarkastycznej odpowiedzi, możemy się na chwilę zatrzymać, uświadomić sobie własne uczucia i pozwolić im opaść, np. dzięki świadomemu oddechowi czy wysiłkowi fizycznemu. Gdy się wyciszymy, łatwiej będzie nam zakomunikować nasz stan i nasze potrzeby. Łatwiej będzie też radzić sobie z czyjąś bierną agresją: odnosić się do tego, co powiedziane wprost i ignorować złośliwe podteksty albo prosić, by następnym razem ktoś uszanował naszą prośbę czy zdanie.
Terapia w zmianie wzorców komunikacji
Skoro bierna agresja to w istocie lęk przed otwartym wyrażaniem złości zamaskowany „przemocą w białych rękawiczkach”, kluczem do zmiany jest przełamanie utartego schematu zachowania. Ten proces często wymaga profesjonalnego wsparcia. Zarówno klasyczna terapia poznawczo-behawioralna, jak i tzw. trzecia fala CBT wzbogacona – jak np. nurt dialektyczno-behawioralny (DBT) – o techniki uważności (Mindfulness) oferują konkretne narzędzia do rozwijania tolerancji na emocjonalny dyskomfort oraz uczą, jak krok po kroku zastępować automatyczną bierną agresję bardziej asertywną komunikacją.
Jeśli podejrzewasz, że problem biernej agresji może dotyczyć Ciebie lub kogoś z Twoich bliskich, sięgnij po pomoc specjalisty. W poradniach Centrum CBT czekają na Ciebie psychologowie, psychiatrzy i psychoterapeuci.
Bibliografia:
Breakey S., Ugh, she’s being so passive-aggressive, „Real Simple” 2016, nr 12, s.143-153.
Bucurean M., A Qualitative Study on Passive – Aggressive Behaviour at Workplace, „The Annals of the University of Oradea. Economic Sciences” 2019, t.28, nr 2., s.241-247.
Bury-Motyl M., Psycholożka Anna Cyklińska o biernej agresji: ona gości w naszych życiach tak często, że już nie zwracamy na nią uwagi: https://zycie.hellozdrowie.pl/psycholozka-anna-cyklinska-o-biernej-agresji-ona-gosci-w-naszych-zyciach-tak-czesto-ze-juz-nie-zwracamy-na-nia-uwagi/ [dostęp: 23.05.2026].
Kantor M., Passive-Aggression: Understanding the Sufferer, Helping the Victim, London: Bloomsbury Publishing, 2017.
Koza E., Kiedy jest się ofiarą, z definicji nie jest się sprawcą. Rozmowa o biernej agresji: https://oko.press/kiedy-jest-sie-ofiara-z-definicji-nie-jest-sie-sprawca-rozmowa-o-biernej-agresji [dostęp: 23.05.2026].
Kucewicz K., Przecież nic takiego nie powiedziałem! Bierna agresja może być zjadliwa, ale też manipulacyjna: https://www.wysokieobcasy.pl/zyclepiej/7,181615,31477471,przeciez-nic-takiego-nie-powiedzialem-bierna-agresja-moze.html [dostęp: 23.05.2026].
Morelowska-Siluk K., Osobowość bierno-agresywna – sprawdź, jak ją rozpoznać: https://zwierciadlo.pl/psychologia/522496,1,osobowosc-bierno-agresywna–jak-rozpoznac-ten-typ.read [dostęp: 23.05.2026].
Radomska A., Pasywna agresja – bierne działanie, które niszczy. Zauważ je, by się chronić: https://zwierciadlo.pl/psychologia/540926,1,pasywna-agresja–przyklady-z-zycia-wziete-jak-ja-rozpoznac.read [dostęp: 23.05.2026].
Szczerbaty J., Takie zachowanie zawsze ma na celu ukaranie partnera: https://www.onet.pl/styl-zycia/joanna-szczerbaty/takie-zachowanie-zawsze-ma-na-celu-ukaranie-partnera/7s1t20v,30bc1058 [dostęp: 23.05.2026].





